Ten blog ma opowiadać o mojej walce z nadwagą. Nie wiem na ile mi się to uda. Trudno założyć z góry jak to się skończy.
Na początek kilka faktów. Mam 34 lata. 170cm wzrostu i ważę 84,7kg. Mój wskaźnik BMI to 29,41 czyli mam nadwagę. Z jednej strony nie martwi mnie to aż tak bo w lipcu 2022 ważyłam aż jakieś 90kg co było już otyłością pierwszego stopnia. Udało mi się jakoś zejść z wagi, ale oczywiście było to okropione wieloma wyrzeczeniami i zajęło mi to kilka podejść.
Dzięki tym próbom, mniej więcej zdaję sobie sprawę z rzeczy, które utrudniają mi osiągnięcie i utrzymanie zdrowej wagi. Przede wszystkim, kiedy tylko próbuję zadbać o swoją wagę to jestem zawsze głodna. Najgorzej.
Istnieje też wiele więcej mniejszych i większych spraw które stają się problemami w zestawieniu z marzeniem o prawidłowej wadze. Chociażby to, że po prostu lubię jeść. Nie przepadam za uprawianiem sportu. Moje hobby to raczej czytanie książek, fanfiction, mang, słuchanie audiobooków, granie w gry komputerowe i mobilne. Palę papierosy i lubię pić alkohol, chociaż na to drugie nie mam zbyt wielu okazji, a samemu pić to trochę słabo. Jak widać walka z wagą nie wygląda dla mnie jak coś przyjemnego. Mogłabym o tym narzekać w nieskończoność. Chciałabym aby posty na tym blogu nie były zbyt długie, więc narzekaniami będę dzielić się po trochu.
Dlaczego w ogóle zakładam tego bloga? Myślę, że będzie on dla mnie dodatkową motywacją. Być może dzięki publikowaniu tu moich postępów i porażek, pomogę się zmotywować komuś innemu, a możliwe też że sama zyskam pomoc w postaci porad osób, które podobnie jak ja, walczą ze zbędnymi kilogramami. Mam nadzieję na zdobycie bazy obserwujących, których obecność bardziej zmotywuje mnie do działania. Też nie ukrywam, że skoro i tak będę musiała się męczyć z byciem ciągle głodną, to może uda mi się zebrać trochę grosza za reklamy.
Nie jestem żadnym ekspertem dietetyki, ani trenerem personalnym. Nie stać też mnie na opłacenie takich, albo prawdopodobnie mam inne priorytety w kwestii wydawania ciężko zarobionych pieniędzy, ale na szczęście istnieje jeszcze internet. Jedynym jego problemem jest, że zawiera aż za dużo informacji i właściwie każdy może je w nim zamieszczać. Trudno więc oddzielić w nim fachową wiedzę od niefachowej. Od czego zacząć? Ja już z poprzednich prób zrzucenia wagi, zachowałam na telefonie kilka aplikacji, przydatnych przy próbach zadbania o swoją wagę. Szczerze, nie za bardzo chcę robić im reklamę, bo nikt mi za to nie zapłacił, ale są one dostępne darmowo i całkiem proste w obsłudze. Chcę używać tu zrzutów ekranu z tych aplikacji, żeby zaprezentować swoje postępy, więc chcąc nie chcąc, wypadałoby o nich coś napisać.
Fitatu - apikacja pomagająca liczyć kalorie. Prawda, trzeba ważyć wszystko co się je i wpisywać to do niej, ale jest to nadal wygodniejsze, niż wyliczanie wszystkich kalorii samemu. Można też zeskanować wiele artykułów spożywczych zamiast wpisywać ręcznie. Poza tym, aplikacja sama wylicza nasze dzienne zapotrzebowanie na kalorie i wyświetla ilość spożytych wartości odżywczych w posiłkach. Przez przypadek wykupiłam usługę premium na rok i niestety żałuję, bo ich dostępna baza przepisów, nie wydaje się wcale taka super fit. Może też nie ogarniam po prostu większości funkcji.
Zdrowie Huawei - właściwie używam tylko dlatego, że mam banda liczącego kroki i nie da rady go połączyć z Google Fit. Te dwie aplikacje się jakoś gryzą, więc możliwe, że jak tylko popsuje banda, poszukam czegoś co będzie już działać w zgodzie z darmowymi aplikacjami. Tak, już słyszałam, że robienie kroków to nie sport, ale zaprzeczyć nie można, że to jakaś aktywność fizyczna jest. W dodatku, dzięki smartfonom i zegarkom z krokomierzami, jest to łatwo mierzalna aktywność.
Na początku chciałam po prostu jeść normalnie, ale wszystko zapisywa , żeby zobaczyć jak bardzo przekraczam swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Mimo wszystko przez większość dnia się powstrzymałam jedząc tak aby zmieścić się w zapotrzebowaniu kalorycznym, ale na koniec dnia zjadłam trochę ptasiego mleczka. Jak widać, przekroczyłam wyznaczony limit kalorii :(-------------------------------------------------------------------------------
Grafika pustego talerza - unsplash.com
Podsumowanie spożytych kalorii - Fitatu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz